Obserwują: 4

  • Dsmiles
  • Vivienesaphore
  • Notatkismih
  • Alexastark
  • Livson 19.05.2013

    [19:55:06] James_Pringle: Musze pana o cos zapytac!

    [19:55:34] Christian_Fyed: pana?

    [19:55:36] Christian_Fyed: no bez przesady

    [19:55:41] James_Pringle: *podchodzi do Christiana*

    [19:55:48] Christian_Fyed: per pan to do mnei Beauty musi mówić

    [19:55:50] BellaWashington: księcia*

    [19:55:53] BellaWashington: XD

    [19:55:54] Christian_Fyed: wiem co to to jest...

    [19:55:58] Christian_Fyed: od razu wytocz dobre argumenty

    [19:56:06] Christian_Fyed: <wyciaga zza fotela strzelbę>

    [19:56:20] Christian_Fyed: mam nadzieje, ze szybko biegasz :D

    [19:56:23] James_Pringle: Czy moge wyjsc za pana córke? *mowi...

  • Livson 18.05.2013

    Witaj! Jeśli tu trafiłeś to znaczy, że jesteś rodowitym Ślizgonem. Wchodzisz właśnie do dormitorium slytherinu. Twoim oczom ukazuje się wielki Pokój Wspólny, cały utrzymany w kolorach czarno-srebrno-zielonych. Na kamiennej podłodze widzisz piękne, rustykalne dywany, po których aż szkoda przejść. Przestawszy się nimi zachwycać , przenosisz wzrok na duży, marmurowy kominek, w którym tli się nikły ogień. Nad nim, na honorowym miejscu wisi godło tego domu. Przez chwile nie możesz oderwać od niego oczu. Kiedy jednak spoglądasz nieco w dół, zauważasz, że na niewielkim podeście stoją dwie sofy z...

  • Livson 19.04.2013

    Narrator: Pewnego ciepłego wieczoru, młody ślizgon siedział w swoim dormitorium i nudził się. W końcu przemówił do swojego skrzata domowego.

    Ślizgon: Może pójdziemy do opery?

    Narrator:Skrzat domowy dziwnie się na niego popatrzył.

    Skrzat: Spoko.

    Narrator Odpowiedział po chwili zastanowienia. Tak więc ruszyli w stronę wielkiej opery. Weszli do środka i zajęli miejsca. Spektakl trwał. Nagle usłyszeli wrzask.

    Przerażony głos: Aaaaaaaa…!

    Narrator: Wszyscy widzowie powstawali z miejsc, a kobieta siedząca koło Skrzata powiedziała do niego.

    Kobieta: Moje wewnętrzne oko coś...

  • Livson 15.04.2013

    Po długim, ale nie tak ciężkim tygodniu nadeszła sobota. Wszyscy ślizgoni byli bardzo podekscytowani dzisiejszymi sprawdzianami do drużyny. Olivia tak bardzo chciała grac jako obrońca, że nie ukrywała swojego podniecenia. Weszła na do Wielkiej Sali w bardzo radosnym nastroju, jak chyba jeszcze nigdy od początku roku. Nie była już tak skryta jak wcześniej. Hanna i Alexa powitały ja gorącym uśmiechem. Siadła na swoim stałym miejscu i zabrała się za jedzenie płatków.

    -Sądzisz, że się dostaniesz? - zapytała po chwili Hanna.

    -Mam nadzieję. Zawsze w domu grałam w...

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.